no i jestem a tu ciszaaaaaaa:( zero WAS u mnie:(
dzis jadac tramwajem zobaczylam dziewczyne ktora placze....
za chwile rozmawiala z kims przez telefon...tylko domyslec sie było można ze z "byłym" chłopakiem...
kurcze łzy jej leciały jak grochy a mi serce pekało z bólu i stresu ze nie moge jej pomóc:(
chociazby przytulic i pocieszyc.....
ale co mozna zrobic??? oprocz stwierdzenia "ze kiedys przejdzie, że kiedys bedzie sie zadowolonym z zaistnialej sytuacj".....
tak jak ja teraz BARDZO ZADOWOLONA JESTEM:)))
potem nagle doszłam do stwierdzenia ze ludzie to dziwna "nacja":PPPP
jak maja to po jakims czasie zaczynaja NARZEKAC bo cos im nie pasuje....
jak traca jest im bardzo źle i wtedy NARZEKAJA jeszcze bardziej....
jak sa sami ciesza sie wolnoscia ale NARZEKAJA na przeszłość....
a po jakims czasie znow im kogos brakuje i znow NARZEKAJA ze brak tego kogos...
czy nie łatwiej cieszyc sie tym co sie ma wierzac ze mamy to co nam pisane:))) niz wciaz narzekac:)))
no ale najlepiej miec tego kogos kto KOCHA i kogo KOCHAC mozna:)))))
buziaki
skomentuj (4)
kurcze... 2008-10-20 21:43:12
siedze własnie i ogładam oferty pracy...
niby sa ale jakoś JA TEJ ROBOTY NIE DOSTAJE:))) ale i tak wiem ze sie uda:)
no i kurcze albo jestem nienormalna:PPP albo nie potrafie Waszych komentarzy przeczytac...
co za durny szablon... wchodze a tam tylko dodaj komentarz...
plisssssss podrzuccie mi cos nowego i fajnego:) jakis link...
ja od roku nieobyta w tej kwestii jestem:)))
poza tym na dlugi weekendzik listopadowy gdzie 11 akurat wypada jade do Wrocławia pozwiedzac stare smieci:) juz sie doczekac nie moge...
tylko taki JEDEN nie potrafi sie odezwac i na smsy odpisywac a obiecał pomóc znaleźc lokum:PPP
p.s. moze łaskawie wejdzie i tu cos przeczyta???:)
kochani jak na razie nie znikam (to do MIKE'a) :)
jeszcze si emna znudzicie....... buziakiiiiiiii
skomentuj (1)
kurcze rzeczywiście czas leci jak oszalały....
a ja mimo obiecanek jakoś sie nie pojawiłam......:(
spytacie czemu???
sczerze mowiac sama nie wiem...........kilkanascie nowych znajomosci, wiele trudnych spraw rodzinnych, kłopoty w pracy i jakos brak ochoty mówienia o tym!!!!
co u mnie???
szukam nowej pracy....i choc ponoc rynek tak przychylny to mnie nie rozpieszcza:P
jakos w ogóle mało kto mnie rozpieszcza:PPPP
moze jeszcze nie nadszedl moj czas??????
wiec...... majac prawie 30 lat na karku czekam...i modlę się o DOBREGO MĘŻĄ I DOBRĄ PRACĘ:))))))))))))))))))))
a co u WAS kochani??????
skomentuj (2)
jestem:) 2007-11-24 23:37:59
wciaz jestem i niedlugo wroce na zawsze........
poczulam potrzebe:):):)
bycia blizej z Wami:P
skomentuj (11)
coz gdybyscie pytali co u mnie?
moglabym powiedziec nic nowego sie nie wydarzylo!!!
wciaz ten sam stan cywilny...
ta sama praca...
to samo zycie...
zero nowych doznan, rozczarowan czy jakochkolwiek zmian...
no moze jedna? przeprowadzilam sie do innego mieszkanka i jestem juz zdala od problemow i zlej domowej atmosfery!
ale czy prawda jest ze zdala?
NIEEEEEEE......wciaz tkwie w tym po same uszy bo jak mozna nie pomoc wlasnej rodzinie???
a co ze mna? no coz musze jak zwykle dac sobie rade i stawic czola wszelkim przeciwnoscia czekajac w nadzieii ze bedzie lepiej? Ale kiedy? Tak dlugo to trwa!!!:(
na dodatek czego tak naprawde mi trzeba, czego brakuje procz spokoju? no czego.....
po prostu kogos kto by kochal, kogos kto bylby bliski:)
tak wiem, jestem juz w koncu gotowa by sie zakochac i byc szczesliwa:)
w koncu to juz trzy lata minely...
chce tak bardzo ale przeciez nie kupie na bazarze ani nie ulepie z gliny:)
skomentuj (6)
Swiat powywracał mi si do góry nogami.........
a ja wciaz wytrwale i z nadzieja czekam na lepsze czasy....
mam nadzieje ze nadejda??? Cwicze potege podswiadomosci...
skomentuj (6)
Kochani!!!
wiem ze do cholery jestem straszna!!! Nie było mnie ani tutaj ani u Was az 9 miesiecy!!!
Niektorzy by powiedzieli ze to dobra ciaza:)
to straszne ale wchodzac tutaj dzisiaj nawet nie wiedzialam jak sie zabrac aby napisac nowa notke!!!!!!!?????
tragedia!!!
coz mam powiedziec?
czemu mnie nie bylo? sama do konca nie wiem? w sopocie nie zaginelam...nadal zyje i jestem w pelni sil ale tak jakby cos we mnie wygaslo!!! Probowalam zmienic swoje zycie ktore i tak jest wyjatkowo zwariwane ale niektorych rzeczy nie da sie zmienic!!!
W pewnym momencie ni mialam juz ochoty na rzeczy ktore lubilam wczesniej i po prostu musialam odpoczac! Oczywiscie zagladalam tu regularnie odwiedzalam Wasze stronki ale nie wiedzialam nawet co napisac po tak dlugim czasie...
teraz jestem po bardzo dlugim czasie i mam nadzieje ze w koncu na nowo zmobilizuje sie do pisania tutaj!!!
Chociaz sama nie wiem czy bede tak czesto jak kiedys???
Jakos tak sie zmienilam a moze przemawia przeze nie wkurzenie na wszystko co mnie otaczalo czy otacza???
Bo jak na tazie wciaz nie znalazlam tego malego promyka szczescia......:(
powiem krotko!!!!!!
tak wiele sie wydarzylo przez te 9 miesiecy ale ani jedna rzecz nie byla ani mila ani dobra ani dajaca mi szczescie ktorego juz tak bardzo pragne!!!!!!!!!!!!!
całuje goraco
skomentuj (15)
|